środa, 20 października 2010
obrona pracy mgr
Mam mgr przed nazwiskiem :) Dzisiaj nic nie robię, odpoczywam i delektuję się tą chwilą :)
poniedziałek, 18 października 2010
Wiem, że strasznie dawno mnie tutaj nie było. Wybaczcie... Tyle się u mnie dzieje, że niezawsze mam czas i siły, aby pisać.
Z maleństwem jest wszystko ok :) Rośnie, rozwija się. Za 10 dni idziemy na baaardzo ważne usg. Usg między 11 a 13 tygodniem ciąży. Uparty Mąż obiecał, że pojedzie ze mną :) Ostatnio jak byłam na usg, to dzidziuś miał 2,5 cm :) Jutro zaczyna się 11 tydzień. Mam poranne mdłości. Nie wymiotuję. Jak jestem strasznie głodna, to też od razu mnie mdli. Dlatego nie dopuszczam do głodu. DZidziuś musi dużo jeść.
W pracy mam przedłużenie umowy do 2031 roku. Za tydzień przychodzi nowa dziewczyna. Początkowo moja asystentka, później w pełni mnie zastępująca. Dogadałam się, że pracować będę do końca listopada. 6 godzin dziennie od 8.30 do 14.30. Jak się gorzej czuję, to mogę zostać w domu i stąd pracować.
Teraz przygotowuję się do obrony pracy mgr, mam w środę. Trzymajcie kciuki!
piątek, 17 września 2010
Chcę ogłosić, że w maju 2011 roku na świat przyjdzie nasze dzieciątko!! :) Jestem w ciąży :)) Wczoraj byłam na usg, dziecko jest we właściwym miejscu, serduszko bije!!! :)
wtorek, 24 sierpnia 2010
środa, 18 sierpnia 2010
kasa
No i zaczęły się problemy z pieniędzmi. Nie wiem, jak to będzie. Do 10-tego zostało nam jakieś 400 zł. Będziemy musieli pożyczyć od moich rodziców. Wkurzyliśmy się, bo najpóźniej w czwartek mieliśmy dostać pieniądze z banku. A tu w poniedziałek zadzwoniła babka z banku i mówi, że brakuje dokumentów !! Szkoda tylko że nie zadzwoniła 2 tygodnie temu, jak dostała przesyłkę z dokumentami!! :(
czwartek, 12 sierpnia 2010
burzenie muru ??
Od kilku dni między nami wyrasta ogromny mur. Mur, którego sama nie potrafiłam ruszyć. I mimo że waliłam w niego rękoma, nogami i głową, to nawet nie drgnął! Dzisiaj rano nastąpił przełom. Uparty Mąż zaczął go burzyć!! Obiecał, że zburzy go do końca i że sprzątnie ten gruz!! To dobra prognoza! Wreszcie zobaczę słońce! Jestem pełna nadziei!
środa, 11 sierpnia 2010
wtorek, 10 sierpnia 2010
Po dwudniowym urlopie (czwartek-piątek) wróciłam do pracy. Wczoraj byłam w bojowym nastroju. Całemu światu chciałam powiedzieć, że jestem niezadowolona z tego powodu, że w czasie mojego urlopu (!!a jest to czas odpoczynku!!) non stop ktoś do mnie dzwonił z pracy. Myślałam, że oszaleję... Dzisiaj już mi przeszło. Uspokoiłam się. Wyciszyłam. Czekam. Czekam na jutrzejszy przyjazd Starej. Chcę z nią poważnie porozmawiać. Mam nadzieję, że ta rozmowa coś wniesie do naszej współpracy. Dobra wiadomość dnia dzisiejszego - mam jeszcze 15 dni urlopu !!! Tak mi napisała kadrowa, a ona przecież wie najlepiej :)) faktycznie z 20 dni wykorzystałam już 9 i w sierpniu 2 dni... :) Może warto to wykorzystać i zaplanować mały wypadzik z Upartym Mężusiem ?? :))
sobota, 07 sierpnia 2010
|